Paszkowski Marcin

Marcin Paszkowski

Urodzony w mieście Łodzi, chłopak z Bałut, a teraz mieszkaniec Starego Polesia.
W okresie pacholęcym urwis. Buntownik przygnieciony nieznośną lekkością bytu. W zamierzchłych czasach organizator Niezależnego Ruchu Uczniowskiego, współzałożyciel pisma „Kormorany”, sympatyk, a następnie członek Ruchu Młodej Polski.
Obecnie stary trekker, BikeCinek cierpiący na permanentną cyklozę, maniak moltena i mikasy o pseudonimie "Father" szukający młodości (której to już?) w grupie Siatkoh%lików.
Niezdecydowany monarchista, rozczarowany republikanizmem, „zbrzydzony” demokracyą pozostaje w nadziei wierny Tradycji. Niestety, chyba wciąż na wewnętrznej emigracji.
Poszukiwacz tytoniowego Graala pośród fajkowego ziela. Miłośnik słodyczy z Missouri Meerschaum Corn Cob Pipes.
Progresywny przechodzień In The Court Of The Crimson King, obserwator The Snow Goose zapatrzony w Harbour of Tears, ogrodnik podlewający Porcupine Tree. Zafascynowany efektem tappingu oburęcznego na chapman stick i touch guitars.
Niewątpliwie chciałby być mieczem w ciemności, strażnikiem na murach, ogniem, który odpędza zimno, światłem, które przynosi świt, rogiem, który budzi śpiących, tarczą, która osłania krainę człowieka. Lecz za młody wysłany do Galaktyki Gutenberga, książkofil bezskutecznie leczący uzależnienie swoim ulubionym kindle, atakowany przez mole książkowe i kurz w Pedagogicznej Bibliotece Wojewódzkiej im. prof. Tadeusza Kotarbińskiego w Łodzi, nie rokuje nadziei na uleczenie i powrót na planetę Ziemia.