Piekło na Ziemi czyli recenzja ba Zapiskach z przypomnianych krain.

W chwili, gdy piszę te słowa, za oknem rozkrzyczała się syrena. Dzisiaj alarm to niby tylko ćwiczenia, ale ten wbijający się w mózg dźwięk stał się pretekstem, by wreszcie przysiąść i napisać kilka słów o "Szczurach Wrocławia". Chyba inaczej się nie da. To po prostu ten dzień. Goszcząca mnie koleżanka stwierdziła, że to trąbienie i świdrowanie strasznie ją niepokoi. W odpowiedzi usłyszała ode mnie, by wyciągnęła maść na zombie.
Upiornie.
Całość znajdziecie tutaj