Więcek Maciej

Maciej Więcek

Według co poniektórych wypadł na zakręcie z latającego talerza w trakcie biby, ale brak dla tego potwierdzenia.
W każdym razie funkcjonuje na tym kawałku skały wystarczająco długo, żeby nie miało to większego znaczenia. Tubylcy i tak traktują go wystarczająco niepoważnie, żeby nie robiło to większej różnicy.
Mniej więcej przez pierwsze trzydzieści parę lokalnych lat zamieszkiwał obszar na środku kontynentu. Potem się przeprowadził bardziej na zachód. Z maniakalnym uporem utrzymuje, że tylko tymczasowo.
Twierdzi, że większość wiedzy, jaką wykazuje, zgromadził czytując miejscową literaturę, głównie sci-fi, chociaż nie lubi horrorów, bo "potem ma koszmary, a to źle wpływa na jego trzeźwość osądu".
Lubi czekoladę. W dowolnych ilościach i odmianach, aczkolwiek preferuje gorzką.