Recenzja - Lolanta czyta

Do “Szczurów Wrocławia. Chaos” przyciągnęła mnie nietypowa promocja. Autor postanowił dać szansę zwykłym szaraczkom na zaistnienie w jego powieści. W tym celu ogłosił na fejsbukowym fanpejdżu, że spośród zgłoszeń wylosuje ponad 200 osób, które uśmierci w swojej książce. Muszę przyznać, że pomysł przedni i na pewno przysporzył mu wielu fanów (ok. 3 tysiące zgłoszeń). A jak wyszło? Zaraz Wam opowiem. Całą recenzję znajdziecie tutaj